Blog biznesowy: gotowe spółki zoo w Warszawie, które są na sprzedaż, do rejestracji lub do zakładania spółek!

TRIUMF HARRY’EGO D. WHITE’A CZ. II

Trzecim założeniem było stworzenie wspólnego funduszu mającego ułatwić wykonanie dwóch pierwszych postanowień. Tak doszło do utworzenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który dla gospodarki światowej miał stać się zarazem arbitrem i kredytodawcą.

Porozumienie osiągnięto także w sprawie stopniowej liberalizacji płatności oraz zdecydowano, że państwa należące do Międzynarodowego Funduszu Walutowego zachowują swobodę wyboru mię- dzy dewaluacją a innymi wewnętrznymi sposobami poprawy sytuacji ekonomicznej. W tym celu mogły korzystać z pomocy Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju. Długo utrzymywały się natomiast kontrowersje dotyczące międzynarodowego kapitału płynnego. Starły się tu głównie dwie koncepcje: John M. KEYNES proponował stworzenie waluty światowej („bancor”) emitowanej przez ponadnarodową organizację, prawdziwy „bank banków światowych”. Ta waluta posiadałaby swoją wartość i pełniłaby w gospodarce światowej funkcję korelacyjną. Nie byłaby wymienialna na złoto. Teza amerykańska, której bronił Harry D. WHITE była odmienna. Stany Zjednoczone posiadające 75% światowych rezerw złota i świadome tego, że dolar jest jedyną realną walutą, środkiem mogącym pełnić rolę rezerw dewizowych, zaproponowały, by Międzynarodowy System Walutowy został oparty na złocie i dolarze, powiązanych ze sobą stałą ceną złota – 35 dolarów za uncję, która stanowiłaby w ten sposób wzorcową jednostkę rozliczeniową. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja amerykańska oznaczająca powrót do walutowego systemu kruszcowo-dewizowego, czyli Gold Exchange Standard.

Zgodzono się, że rządy mogą się domagać kontroli mchu kapitałów i tym samym zachować pewną autonomię w ustalaniu stopy procentowej, ale ta prerogatywa nie miała większego znaczenia, ponieważ regulamin Międzynarodowego Funduszu Walutowego nie pozwalał narzucić rozwiązania zapewniającego wchłonięcie deficytu związanego z nadmiernym wpływem kapitałów. Nie zostały objęte regulaminem środki, jakie należałoby zastosować względem państw, których rozwój ekonomiczny dokonywałby się za pomocą terapii opartej na chronicznym deficycie.

De facto od roku 1945 mamy do czynienia z pełną hegemonią amerykańską w odniesieniu do światowej organizacji ekonomicznej i walutowej. Od tego czasu nie tylko obrót międzynarodowy hołdo- wał jednej walucie – dolarowi, powiązanemu z wartością złota, ale co więcej, wartość tej waluty w złocie była ustalana autorytatywnie przez Stany Zjednoczone. Dodajmy jeszcze, że z okazji ratyfikacji układów z Bretton Woods Waszyngton zastrzegł sobie, nie napotykając sprzeciwu, możliwość modyfikowania charakteru i zakresu statutu Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Żądając, by zmiany parytetu dolara w złocie były dokonywane za zgodą Kongresu, Stany Zjednoczone pomijały milczeniem możliwość późniejszej zmiany kursu dolara na rynku dewizowym. Przypisywały więc sobie prawo rozstrzygającego głosu w kwestii dostosowywania parytetu innych dewiz do złota.

Sukces Harry’ego D. WHITE’A został ukoronowany w 1946 r. wyborem, z rekomendacji Franklina Delano ROOSEVELTA, na prezesa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.